Jak wyjaśnić pewne zachowania?

Jak wyjaśnić pewne zachowania?

Żyjemy w stadzie. Tak można wszystko najłatwiej określić. Człowiek czuje taką potrzebę, żeby być pomiędzy innymi ludźmi, ale czasem…mamy dość. Najchętniej ucieklibyśmy na bezludną wyspę, aby móc się wszystkiego odciąć. Po drodze nawet udałoby nam się wyrzucić telefon do oceanu, aby nie mieć z nikim kontaktu. Po jakimś czasie udałoby nam się odzyskać spokój i równowagę na tyle, że na nowo poczulibyśmy tęsknotę za innymi ludźmi. No i w ten sposób kółko się zamyka. Jak można zrozumieć pewne zachowania? Odpowiedź na takie pytanie znaleźć można w książce Stefanie Stahl pt. “Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów”.

Potrzebuje pomocy

Tak, człowiek czasem wysyła sam do siebie sygnał, że potrzebuje pomocy. W jaki sposób? Chociażby przez to, że ma skłonność do wywoływania irracjonalnych kłótni. Jak to się mówi – wystarczy tylko mała iskra, aby wybuchł z niej wielki pożar? Tak, tak może właśnie być. Ktoś na nas krzywo spojrzał, a już najchętniej skoczylibyśmy mu do gardła. Koleżanka źle powiedziała o naszej sukience? Już jesteśmy na nią obrażone. Kolega powiedział, że kupiliśmy złom, a nie samochód? To znak, że już nie jest naszym kolegą. A już za parę chwil nie do końca jesteśmy świadomi tego, o co nam poszło. Skąd w człowieku biorą się takie zachowania? Odpowiedź znaleźć można w poradniku Stefanie Stahl. Wiele osób mówi, że jest to jedna z najlepszych książek dla osób, które czują, że potrzebują pomocy, tylko faktycznie nie wiedzą, gdzie powinni się po nią zgłosić.

Wewnętrzne dziecko

Czasem mówi się, że każdy dorosły ma w sobie coś z dziecka. Czy to możliwe, że bierze się to od tego, iż każdy z nas ma w sobie wewnętrzne dziecko? A właściwie to jest ich dwóch – Dziecko Cienia i Dziecko Słońca. Chyba już sama ich nazwa daje jasno do zrozumienia, które dziecko odpowiedzialne jest za jakie emocje. Co trzeba z tym faktem zrobić? Trzeba doprowadzić do takiego momentu, że oboje musi się dogadać. Tak, nie będzie to łatwe. Oj, czasem będzie potrzeba dużo cierpliwości, ale w końcu uda się uzyskać wewnętrzną równowagę. Wszystko po to, aby człowiek mógł powiedzieć, że jest szczęśliwy. W końcu bezsensowne kłótnie o tak zwane “nic” przestaną mieć miejsce. Może nie każdy chce przyjąć do siebie to, że ma jakiś problem, ale tak faktycznie może być. Może sami mamy takie problemy? A może ktoś z bliskich nam osób? Taki poradnik od Stefanie Stahl może się okazać więc bardzo cenną i przydatną rzeczą.